Definicja pieniądza

Pierwsza doktryna, uformowana za czasów karolińskich i rozwijana w pismach zachodnich teoretyków pieniądza, dopuszczała jako tworzywo mennicze będące właściwym nośnikiem wartości tylko kruszce szlachetne, srebro, a później też złoto. Miedź, jeśli -była praktycznie używana do produkcji monet, to tylko jako dodatek, domieszka obniżająca w zasadzie jakość i wartość monety, która nawet w wypadkach dominowania tego składnika uchodziła za monetę „srebrną”, aczkolwiek złej jakości. Srebro, nie mówiąc już o złocie, stanowiło jedyny wyznacznik wartości każdej monety; przy niskiej zawartości tego kruszcu w stopie, moneta zyskiwała nawet określenie „czarnej”, co nie zmieniało faktu, iż była to jednostka „srebrna”.
W systemie łacińskim produkowanie monet czysto miedzianych, bez jakiejkolwiek domieszki srebra, nie wchodziło w rachubę, gdyż wyrób taki w rozumieniu współczesnych w ogóle nie byłby monetą. W Polsce pogarda wobec miedzi jako kruszcu menniczego wyrażała się jeszcze w początkach XVII w. określeniem „kotlinka” stosowanym wobec monet o niskiej próbie.

Gatunki monet lokalnych

Lokalne monety w początkowym okresie ich produkcji, za Kazimierza Wielkiego i za Ludwika Węgierskiego, składały się z dwóch różnych gatunków: miedzianych denarów oraz srebrnych półgroszy. Oba gatunki nastręczają wiele dotąd nie rozwiązanych, a przynajmniej nie w pełni rozwiązanych zagadnień. Już sama data zorganizowania tej produkcji jest przedmiotem dyskusji, podobnie jak warunki gospodarcze, a także polityczne, których monety czerwono-ruskie były lub mogły być wyrazem. Ponieważ najstarsze z tych monet noszą imię bądź inicjał króla Kazimierza, musiały oczywiście powstać za jego rządów na Rusi, a więc pomiędzy 1349 r. a 1370 r. Nie ma jednak podstaw do datowania ich produkcji już na pierwsze lata po opanowaniu Rusi, jak przyjmują niektórzy badacze kierując się informacjami zawartymi w późniejszych dokumentach. Przeciwnie: zbieżności zachodzące pomiędzy kwartnikami koronnymi Kazimierza Wielkiego a jego półgroszami ruskimi skłaniają do wniosku, iż te ostatnie także nie były wytwarzane wcześniej niż w ostatnich latach życia króla. Dla datowania ruskich denarów nie posiadamy i takiego oparcia, jakkolwiek wydaje się, że i one powstały w przybliżeniu w tym samym czasie.

Restart mennicy

Ponowne uruchomienie mennicy krakowskiej nastąpiło między 1431 r. a 1434 r., widocznie za zgodą Rady, Bito znów denary oraz półgrosze. Produkcję tę, ale już tylko w zakresie drobnej monety, kontynuowano także po śmierci Jagiełły, przez cały okres panowania Władysława III, gdy rzeczywiste rządy w kraju sprawowali możni z biskupem Oleśnickim na czele. Na okres ten przypada szczególny zamęt w sprawach monetarnych, spowodowany między innymi masowym napływem monet fałszywych. Dopiero za Kazimierza Jagiellończyka, i to zapewne nie w pierwszych latach jego rządów, powrócono do dwustopniowej produkcji menniczej, denarów i półgroszy, zachowujących zresztą analogiczną formą jak emisje z czasów Jagiełły. Nie wnikając bliżej we wszystkie perypetie, którym podlegała moneta polska w ciągu całego XV w., wypada stwierdzić, że już na początku tego stulecia zostały osiągnięte trzy ważne etapy.
Po pierwsze, dopiero wtedy nastąpiło rzeczywiste umasowienie polskiej produkcji menniczej, dostarczającej co roku milionowych emisji monet lepszych lub gorszych, ale niezbędnych dla gospodarki całego kraju.

Ruskie denarki

Już Kazimierz Stronczyński stwierdzał, iż „ruskie denarki jako z miedzi wybijane stanowią ważne zboczenie w numizmatyce średniowiekowej i są dowodem odmiennych potrzeb handlowych tego kraju”. Istotnie, takiego rodzaju tworzywa menniczego nie stosowano współcześnie w monetach koronnych, które nawet przy bardzo niekiedy niskiej próbie reprezentowały przecież monetą „srebrną”. Podobnie było w Czechach i na Węgrzech, a dopiero w prowincjach bałkańskich monarchii andegaweńskiej trafiały się w drugiej połowie XIV w. drobne monety miedziane, bite najwcześniej w Zadarze i w Kotorze, na wybrzeżu Adriatyckim, potem też w innych miastach tego regionu. Monety te, określane zwykle mianem „follari”, nawiązywały niewątpliwie do bizantyjskiego systemu pieniężnego, w którym jednostki miedziane odgrywały — jak wiadomo — bardzo znaczną rolę. Pod wpływem bizantyjskim produkcja monet miedzianych została rozwinięta również w państwie bułgarskim w drugiej połowie XIII i w XIV w. Miedzią posługiwało się także w szerokim stopniu mennictwo tatarskie Złotej Ordy, gdzie od XIII do XV w. wybijano masowo monety zwane „pulami”.

Moneta ze wschodnich oberży

Rozszerzenie państwa Kazimierza Wielkiego w wyniku wypraw na Ruś Halicką podejmowany w 1340 r. i 1349 r. znalazło odzwierciedlenie między innymi na płaszczyźnie stosunków monetarnych. Obrazują one z jednej strony znaczny stopień odrębności tego obszaru w dobie rządów Kazimierza, z drugiej zaś — postępujący proces integracji ziem ruskich i polskich dokonywający się u schyłku XIV i na początku XV w. Monety wybijane na Rusi w ciągu około pół wieku same przez się stanowią instruktywne źródło określające status tych ziem zarówno polityczny, jak i gospodarczy, uzupełniając informacje źródeł pisanych, będących pod tym względem przedmiotem dość rozbieżnych opinii historyków. Ale i zabytki numizmatyczne, o których mowa, także znajdują niejednakowe opinie wśród badaczy, wypowiadających się w sprawie czasu, przyczyn i warunków ich powstania. W okresie pełnej niezależności, a więc prawie do połowy XIV w., Ruś Halicka nie wytworzyła własnych monet i — jak się zdaje — tylko w stosunkowo niewielkim stopniu przyswoiła sobie monetą obcą, natomiast rozbudowała prawdopodobnie niemonetarne formy pieniądza.

Ruskie miedziaki

Wszystkie miedziaki ruskie Kazimierza Wielkiego., znane w dość licznych odmianach, noszą te same zasadnicze motywy stempli: po jednej stronie litera „K” pod koroną, po drugiej korona, niekiedy w towarzystwie mniejszych liter „K” lub „KRP”. Po obu stronach te podstawowe symbole ujęte są zazwyczaj w charakterystyczne, czterołukowe obwódki, a nadto występują przy nich znaki, zapewne mennicze, w postaci punktów lub kółek w różnym układzie. Treść tych stempli jest całkiem jednoznaczna: inicjał imienia króla Kazimierza oraz korona, symbol jego władzy. Te same motywy pojawiają się także na jednym z typów denarów koronnych tegoż króla, bitych już pod koniec jego życia. W ściśle analogiczny sposób będą też znaczyć miedziaki ruskie następni władcy, Władysław Opolczyk (W), Ludwik Węgierski (L), i wreszcie Władysław Jagiełło (W), za którego rządów, jeszcze u schyłku XIV w., ten rodzaj monet przestanie już być produkowany. Te analogie, nie mówiąc już o wcześniejszych przykładach z krajów arabskich, Bliskiego Wschodu i południowej Italii, wskazują wyraźnie na krąg wpływów bizantyjsko-muzułmańskich jako na obszar, gdzie w przeciwieństwie do krajów łacińskich moneta miedziana znajdowała się w dość powszechnym użyciu.